wtorek, 16 lipca 2013

CZŁOWIEK PALCEM NIE ZAKRYJE SŁOŃCA





W ostatnich czasach wszystko zmienia się we Wszechświecie i jako skutek tego, również wszystko zmienia się w strukturach galaktyki, planety,a co za tym idzie my też się zmienimy.
Zmienia się w nas wszystko, od postaw, nasza struktura, nasz sposób patrzenia na świat, nasze poglądy, nawet nasze preferencje, jeśli chodzi o jedzenie, przyzwyczajenia, sposób myślenia i to powoduje też reakcje w naszym organizmie. Te reakcje czasami są „martwiące nas” jeśli popatrzymy na nie z punktu widzenia umysłu, wtedy wpadniemy w pułapki „inteligencji”, „mądrości” , bo podstawą tych rzeczy jest strach. Strach śmierci, nieporadności, straty, nieznanego, itd. Przez taką postawę, zaczynamy szukać w naszej „mądrości”powodów tego co dzieje się z nami, ale jak to odszukać w „mądrości” która jest już „przestarzała”,
”nieaktualna”. W tej chwili z pewnością myślicie, że Orzeł Mirko po prostu „zbaraniał”. Może i tak, ale trzeba pamiętać, zawsze, że jesteśmy już w Nowej Erze, że wszystko w tej Nowej Erze jest po prostu NOWE, nikt nie wie jakie zasady czy prawa działają teraz. W chwili kiedy skończyła się poprzednia Era (Piscis) 21/12/2012, razem z Nią skończyło się wszystko, mamy nowy początek ~26 000 lat, iluzją i arogancją jest twierdzić, że istota ludzka wie wszystko, zaczynają rodzić się istoty o innej strukturze a obecna „medycyna chemiczna” nie potrafi już ich wyleczyć, nawet z tego prostego powodu, że nie zna tego co powstaje..
To co się dzieje w każdym z nas, trzeba przyjmować na trzeźwo, bez strachu, opowiem to przy pomocy prostego przypadku z życia wziętego : ...przyjaciel z
Ameryki Środkowej przyjeżdża co roku do Łodzi, pewnego dnia rozmawialiśmy i padło pytanie z jego strony: czy tu w Łodzi energie są w porządku, bo on czuje zawirowanie i dziwne uczucie i pomyślał przez chwile że dopada go jakaś „choroba” (trzeba podkreślać, ze to człowiek, który przeżył śmierć kliniczną i dzięki temu otworzyły mu się nowe światy)... Wiedziałem o co mu chodzi i opowiedziałem jemu, co ja czuję czasami: ...kiedy kieruje samochodem w pewnych miejscach w Łodzi, nagle tak znienacka, jakby otworzyły się wrota. Wchodzę przez te wrota, ale to co widzę na około, nie ma nic wspólnego z tym co było wcześniej, wiem że ulica jest ta sama. Dalej kieruję i niech się dzieje to co ma się dziać. Mija krótki okres czasu i nagle z powrotem jestem na tej ulicy którą widzę, ale trochę dalej. Wtedy mój przyjaciel krzyknął: ... właśnie to samo dzieje się ze mną!!! Wtedy zauważył, ze jego strach chciał „udowodnić” jemu, że „coś złego” się dzieje z nim, ale nie dał się i żyje.
Tak samo dzieje się z każdą osoba, która ma takie doświadczenia nieznanego, albo słyszą głosy, dźwięki lub widzą ręczy , których inni nie widzą. Nie , nie zwariowaliście, tylko strach trzeba zostawić na bok i doświadczać. 
Z tego co zaobserwowałem w ostatnich latach, system chce bardziej odłączyć istotę ludzką od natury i od
jego człowieczeństwa, samoloty pryskają truciznę, HAARP chce „ochronić” nas od wszechświata i chce budować tarcze byśmy nie mogli  korzystać z tych nowych energii , przemysł farmaceutyczny (wykorzystując ego) nawet wymyślił ostatnio, lekarstwo by nie pocić się przez tygodnie!!! bo okazuje się , ze pocenie się jest „nie cool”. Co za głupota, człowiek poci się , by wyrzucić z ciała toksyny, w przeciwnym razie lekarstwa, toksyny zostają w ciele i dopiero wtedy jest gotowa choroba.
Do tego swoboda i prawa obywatelskie znikają. Państwo policyjne jest u bram, tuż , tuż. Ostatnio wyraziłem swoją dezaprobatę (po hiszpańsku) na deklaracje zrobioną przez ministra spraw zagranicznych
Hiszpanii,odnośnie „porwania” do Wiednia samolotu prezydenckiego Boliwii, razem z prezydentem Evo Morales, gdzie do jego samolotu wkroczyły siły NATO , Zablokowali mi więc następną potężną bron systemu „facebook”. Niestety nie zdajemy sobie sprawy, że sami pomagamy systemowi podłączając się do tych narzędzi, ale reklama jest tak ukierunkowana, że te portale wydają się pożytecznie i że łączy ludzi, Jest to iluzja, bo to  wszystko jest pod kontrolą.
Jeżeli pragniemy przejąć kontrolę nad własnym losem i korzystać z tych wszystkich nowych rzeczy co ma dla nas wszechświat w tej Nowej Erze, to musimy zniżyć się bardzo blisko do ziemi, tak nisko aby być niewidocznym dla fal radaru. Musimy (przynajmniej w części) produkować własną żywność, własną energię i mieć własne schronienie. Musimy odnaleźć w sobie wystarczająco wiele pokory, aby uczyć się prostej sztuki przetrwania.
Nie wyobrażajmy sobie, że jakaś potężna nowa technologia rozwiąże wszystkie problemy. To z jednej strony jest „arogancja istoty ludzkiej” myślenie,że wszystko wie chcąc ujarzmić Naturę oraz Wszechświat, a z drugiej strony w tym Wszechświecie istota ludzka jest taka znikoma, że można powiedzieć spokojnie, że jej nie ma. Niestety to jest wielkie kłamstwo Matrixa, do którego ciągle jest podłączona Twoja wtyczka, bo człowiek palcem nie zakryje Słońca.
1 ORZEŁ MIRKO

2 komentarze:

  1. Mirko dziękuję ci bardzo za ten artykuł :* ,
    on mi wiele tłumaczy ,dzięki niemu zrozumiałąm chociżby to co w chwili obecnej dzieje sie na ziemi ,i to jakim przemianom teraz ulegamy my i nasze ciała :)Jesteś Wielki :)Pozdrawiam Kochany Mirko

    OdpowiedzUsuń