wtorek, 9 października 2012

Liście Koki i duchowość Inków.

Od jakiegoś czasu zabieram się do napisania czegoś o świętej roślinie Inków, Liście Koki, to bardzo trudna sprawa, ponieważ ludzie w Polsce usłyszawszy słowo „koka”, natychmiast kojarzą to z „kokainą”.

To jest tak jakby twierdzić, że ziemniak to alkohol; albo że mak to opium. Tak nie jest, „kokaina”, została stworzona przez białych ludzi, którzy w swojej mądrości odzielili alkaloid z liscia i powstała właśnie „kokaina”, która służyła i służy , jako środek znieczulający przy operacjach i innych zabiegach chirurgicznych, bo tak działa „kokaina”. Do produkcji kilograma „kokainy” potrzebna jest ogromna ilość liści koki, które są poddawane obróbce chemicznej, krystalizacji i rafinowania (tak jak cukier) i dopiero wtedy powstaje „kokaina”.

W życiu duchowym Indianie mieszkający w Andach, początkowo Inkowie a obecnie ich potomkowie, czcili Matkę Naturę i Matkę Ziemię.

Liście koki zawsze im towarzyszyły, nawet przed Inkami liście koki były używane przez kultury pre-inkaskie takie jak Tiuhuanaku, Mochica i inne.

Wszystkie te Narody, aby modlić się do Bogów a szczególnie tego najważniejszego Taita Inti (Ojca Słońce) używali K’Intu (3 liście koki połączone i trzymane w jednej ręce). W taki sposób Indianie mieszkający w Andach łączą się z Matką Naturą i rozdają komunię z tym co święte. Ten Ceremoniał dla Bogów, jest uważany za sakrament, w którym jeść K”intu z liści koki, znaczy jeść ciało Wielkiego Ducha Życia (Słońca) i wchodzić w bezpośrednią relację ze Świętą Matką Koką.

Liście Koki są święte, bo nie tylko służą do rytuałów, ale też używane są w medycynie, do trepanacji czaszki i usuwania guzów mózgu. Oleju przygotowanego z tych liści używało się jako środka znieczulającego. Jako roślina lecznicza pomaga w dolegliwościach żołądkowych, wyrównuje ciśnienie i jest świetnym środkiem dla strun głosowych.

Jako pokarm był i jest doskonałą odżywką, jako że zawiera bogactwo witamin i minerałów.

W 1976 r, Uniwersytet Harvard opublikował:….. Liście koki są tak samo lub bardziej odżywcze niż niektóre rośliny strączkowe i odżywki znane na rynku. A w 1995 r Światowa Organizacji Zdrowia publikuje:…… „ konsumpcja liści koki nie powoduje negatywnych efektów na zdrowiu, wręcz przeciwnie spełnia funkcje terapeutyczne i społeczne wśród narodów indiańskich mieszkających w Andach”..

CHARAKTERYSTYKA CHEMICZNA

SKŁAD CHEMICZNY LISCIE KOKI

..........................(1)LIŚCIE KOKI............(2)NAPAR Z LIŚCI KOKI

Wilgotność, g%..................9.21...............................99.8

Ekstrakt suchy, g%..............0.790...............................0.2

Ekstrakt eteryczny, g%..........4.53................................0.004

Węglowodany, g%................49.62................................0.03

Proteiny ogół (N x 6.25),g%....15.96................................0.004

Proteiny strawne(N x 6.25) g%..12.39.................................---

Fibra surowa g%................13.00.................................---

Popioły, g%.....................7.68................................0.019

Piasek i Krzemionka, g%.........1.55................................0.593

Karoten, mg %..................42.34................................0.03

Tiamina, mg %...................0.16................................0.0004

Riboflavina, mg%................0.88................................0.004

Vitaminy C, mg%................16.70................................0.05

Niacina, mg%...................26.00................................0.05

Wapń, mg%....................1550.7.................................0.065

Fosfor, mg%...................209.7.................................0.042

Żelazo, mg%.....................4.2.................................0.015

Sód, mg%........................0.59................................0.001

Potas, mg%......................0.96................................0.004

Alkaloidy ogólne,g%.............0.821...............................0.003

Kokaína,g%......................0.738...............................0.0024*

(1) Wyniki przedstawione dla 100 gr. oryginalnej próbki liści koki.

(2) Wyniki przedstawione dla 100 ml.naparu, (jedna torebka w przybliżeniu 1 gr./200 ml wrzącej wody i parzenie przez 5 minut).

Skład chemiczny Liście Koki są podatne na zmiany. Zależy to od różnych czynników takich jak: różnorodność Liści Koki, skład chemiczny ziemi, sposób hodowli i zbioru, czas wysuszenia i magazynowania.

*Wyniki składu chemicznego MATE DE COCA (naparu) i Liście Koki były wzięte z Raportu N°296-82-DQF/INN, emitowane przez Instytuty Narodowe Zdrowia i Żywienia oraz Sektor Zdrowia Peru (1982,1983) i z ostatnich analiz z certyfikatami Uniwersytetu Peruwiańskiego im. Cayetano Heredia.

WŁAŚCIWOŚCI TERAPEUTYCZNE

* Ma wyraźne działanie trawienne i odżywcze.

* Pobudza czynność oddychania. Dlatego jest używana w przypadku “choroby wysokości”.

* Ma właściwości wzmacniające i energetyczne.

* Jest regulatorem metabolizmu węglowodanów.

* Dietetyczna w przypadku zdrowego odżywiania.

* Pomaga przy zmęczeniu strun głosowych.

* Wspomaga leczenie artretyzmu i reumatyzmu.

1 ORZEŁ MIRKO

wtorek, 25 września 2012

PIERŚCIEŃ ŚWIATŁA - PHOTON BELT

Nasza planeta Ziemia zmierza w obecnym czasie do wielkich przemian. My, mieszkańcy tego globu żyjemy aktualnie na krawędzi starego i nowego świata.

Czasy obecne dobrze rozpoznali Majowie, doskonali matematycy, astronomowie i astrologowie. Znani też ze swojego doskonałego kalendarza Tzolkin, który aż 22 razy dokładnie określił wszystkie ważne cykle słoneczne. Według kalendarza Majów w roku 1987 kończy się stary piąty świat. Ziemia wychodzi z okresu nocy i rozpocznie nową epokę w szóstym świecie. Obecnie żyjemy " pomiędzy światami". Ten czas jest zwany inaczej Apokalipsą. Majowie nie opisują szóstego świata, kończą swój kalendarz 21 grudnia 2012. Podczas Apokalipsy w czasie " pomiędzy dwoma światami" dużo ludzi dozna wielkich przemian na rożnych odmiennych polach. Nasza Ziemia zmieni swoje położenie we wszechświecie. Ruchem spiralnym przesunie się z trzeciego do piątego wymiaru. Zmieni się na Ziemi całkowicie energia, z wibracji solarnych na wyższe galaktyczne.

Już Edmund Halley (1655-1742) odkrył dziwną przestrzeń wokół Plejad. Sto lat później Friedrich Wilhelm Bessel potwierdził odkrycie Halleya. W roku 1961 Paul Otto Hesse doniósł o niezwykłym pierścieniu światła o nieprawdopodobnych rozmiarach - 760 000 bilionów mil szerokości. Potwierdziły to badania prowadzone przez satelity. Astronomowie zauważyli wielki pas światła wokół Plejad opasujący je niczym obrączka.

Promienie idące z Centralnego Słońca Alkione są ułożone z północy na południe. F. W. Bessel również obwieścił światu, że nasz glob jest niemalże jedną minutę przed zetknięciem się z tym pierścieniem. Zaobserwował ruch tego pasa światła i obliczył cały jego cykl obrotu wokół Alkione. Określił go na około 25 000 lat ziemskich. Pas ten jest pasem wielkiej światłości o wielkiej radiacji, naukowcy nazwali go Photon Belt (Pas Światła) Photon Belt zwany również Quantum zawiera w sobie energie gamma, X-rays, widzialnego światła i niższych energii o częstotliwości radiowej. Podrożuje po wszechświecie wokół Centralnego Słońca Alcione - jednej z siedmiu gwiazd Plejad, ruchem odwrotnym do wskazówek zegara z prędkością światła. Jego obrót - pełna orbita wynosi 25 860 lat. Centralne Słońce Alkione jest ustawione w pośrodku wszechświata. Jest niczym latarnia w środku morza, która rozświetla ciemności.

W tym czasie nasz układ słoneczny musi przejść dwa razy przez tą falę światła, raz od północy, drugi raz od południa. Niesie dwa okresy ciemności i dwa okresy światła. Czas ciemności jest pasem głównym, najdłuższym w rotacji dookoła Centralnego Słońca. Każdy z tych okresów to ok.10 500 lat.+ ok 430 lat co daje (10 500 + 430 = 10 930 x 2 = 21 860). 430 lat - są to lata zbliżania się do tego pierścienia, dające już przebłyski innych czasów - ale nadal jeszcze je zakrywają jakby wielką mgłą. Za każdym okresem 10500 lat ciemności i po przejściu przez okres " mglisty" zwany naukowo Nebulą, nadciąga wielki pas światła. Trwa on ok 2000 lat.

Zatem 21 860 + 4000 ( 2000x2) = 25860 lat, to jest jedna orbita wokół Alkione. Po wyjściu ze światła (2000 lat) ponownie zaczyna się fala ciemności ok 10 500 lat. Nie jest łatwo zrozumieć ten cały cykl kosmiczny. Jest określany jako fenomen. W czasie kiedy nadciąga ta wielka fala światła następuje na ziemi wielki rozwój spirytualny i rozkwit na naszym globie, Złoty Wiek. Okres podroży tego Pierścienia jest zwany - cyklem 26 000 letnim. jest on bardzo ważny i owocny w zrozumieniu Boskich prawd i celów.

Uczeni wyliczyli, że Ziemia zetknie się z Pasem Światła ok. roku 2011. Cały ten proces można porównać do oddechu Wszechświata, jednego wielkiego rytmu - wdechu i wydechu i dwóch faz spoczynku. Oddech Boga - jako pełny cykl trwa ok 26 000 lat. W czasie tego cyklu zachodzą potężne przemiany w całym wszechświecie.

Pierścień Światła - wielka elektromagnetyczna energia,wielkie światło jest już ... tuż .. tuż...

Dzień 21 grudnia 2012 jest dniem kiedy według wierzeń Majów ten Pierścień Światła jak rzeka wpłynie i zetknie się z naszą planetą. Wywoła potężne zmiany nie tylko na naszym globie, ale również w psychice i ciele człowieka. Rozwinie wyższą jego świadomość. Nowe elekromagnetyczne pole, bardziej wysoka częstotliwość zmieni ludzkie ciało na tak zwane semi-eteryczne. Podniesie na wyższą świadomość. Nastąpi wyższy rozwój w ewolucji człowieka. Tą wibrację nazywa się również energią lub promieniowaniem Manasik, która jest naszym pojazdem w transformację i transmutację, w podniesieniu na wyższy poziom świadomości - Świadomości Chrystusa. Manasik energia jest niczym innym jak Świadomością Chrystusa.

Pierścień Światła nie jest nowym zjawiskiem. Znany był przez starożytnych greków i rzymian. Nazywali go Złotym Wiekiem. A owe 11 000 lat ciemności, galaktyczną nocą.

Energia Manasik jak wyliczyli astrofizycy podróżuje po wszechświecie z prędkością ok 29 km /sek. Według nich Energia ta przekroczy granice Ziemi z prędkością 208 800 km/godz. Takie wejście światła w naszą sferę i o tak dużej częstotliwości spowoduje w nas przemiany o wielkości zależnej od naszego aktualnego stanu., (oczyszczenia) "...za jednym mrugnięciem oka..."

Energia Manasik ma spirytualną naturę i po okresie ok 11 000 lat galaktycznej nocy na Ziemi zapali 2000 lat światłości - oświecenia, w każdej jego formie, tak duchowej jak i fizycznej. Człowiek gwałtownie przyśpieszy proces własnej ewolucji.

Przed zbliżającą się wielką energią czystego światła płynie również tak zwany Null-Zone lub Nebula - Strefa Zero. W tych ostatnich dniach, kiedy pas światła będzie stykał się z Ziemią na naszym globie pole magnetyczne spadnie niemal do zera. Wytworzy się próżnia. To zjawisko zmieni biegunowość Ziemi. Encyklopedia Wikipedia pisze: Nebula, nazwa łacińska-nebulea, jest to chmura lub kurz,gas i plasma oddzielająca dwa rożne środowiska o innych wibracjach, niczym ściana. Orginalnie Nebula jest również określeniem na astrologiczny obiekt. Często nazywa się tak drogę mleczną ,lub (przykład) Galaktyka Andromeda inaczej też zwana - Andromeda Nebula. Odnosi się do również do komet.

Strefa Zero jest to więc obszar bardzo mocno skompresowanej energii, w którym pola elektromagnetyczne przenikają się bardzo mocno i zarazem odpychają się od siebie.

Oba te pola muszą się nawzajem przetransmutować w nowy typ magnetyzmu. W konsekwencji nastąpi nowa zmiana pola elekromagnetycznego na Ziemi, co już stopniowo widzimy w codziennym życiu.

Na Ziemi zaistnieje inne pole magnetyczne o bardzo dużej częstotliwości. Wszystkie te zmiany będą powodować większą aktywność wulkanów, nagłe zmiany klimatu, silne wiatry i trzęsienia ziemi. Czym bardziej będzie zbliżał się Pas Światła do Ziemi tym ta aktywność się zwiększy.

Obecność Strefy Zero jest przewidziana ok 110 do 144 godzin (5-6 dni). W tym czasie będzie bardzo ważne jakie będziemy posiadać ciała. W ciałach nieharmonijnych proces ten wywoła gwałtowny szok. Osoby posiadające ciało "czyste" łatwiej znio...są transformację, łatwiej przyswoją wyższe wibracje kosmiczne. Zaczną się budzić zdolności telepatyczne i telekinetyczne. Po przejściu Strefy Zero nastąpi wielka ciemność (ok 36 - 75 godz). A po tej ciemności niespodziewanie wyłoni się zupełna jasność. Atmosfera zmieni się gwałtownie z wielkiej ciemnicy w słońce. Zmieni się pole elektromagnetyczne i nastanie nowa era. Ziemia wejdzie w szósty świat.

Dużym niebezpieczeństwem dla Ziemi są składowiska broni atomowej i wszystkich elektromagnetycznych źródeł. Nadciągająca energia zmieni ich pola działania, mogą wystąpić reakcje łańcuchowe. Jest przewidywane całkowite pozbawienie ludzi prądu elektrycznego. Wysoka wibracja rozładuje wszystkie nasze urządzenia elektryczne.

Podczas kiedy nadciągnie Null Zone i nie będzie nic widać z tej gęstej chmury, znikną słońce i gwiazdy, na Ziemi gwałtownie spadnie temperatura. Jest nawet przypuszczenie, że może osiągnąć - 50 stopni. Świat nagle może się znaleźć w epoce lodowcowej. Załamanie się pogody może doprowadzić do śmierci wielu ludzi. Również należy spodziewać się wielu nieprzewidzianych zmian i nieoczekiwanych sytuacji. Nie chce przedstawiać więcej katastroficznych wizji ale każdy z nas powinien jednak zdać sobie sprawę w jakim czasie żyjemy i co nas czeka w ciągu najbliższych lat.

Wiem również, że nie pozostaniemy bez pomocy. Galaktyczne Federacje pracują nad tym jak pomoc planecie Ziemia. Nie zostawią nas samych podczas tego wielkiego kosmicznego wydarzenia.

A co na to świat?

Już od dawna trwają wielkie dyskusje w świecie naukowców i nie tylko. W związku z nadciągającymi zmianami na Ziemi również zwiększyła się aktywność UFO. Wiele innych obcych cywilizacji chce nam pomoc. Świat jeszcze tego nie rozumie a nawet się obawia. A dużo z nas w ogóle nie wierzy w istnienie innego życia w innych galaktykach. Cały czas trwają obserwacje Pierścienia Światła z Alkione przez NASA. Już od dawna ONZ jeszcze z prezydentem Reganem i Gorbaczowem zastanawiali się nad tym problemem, jak również nad interwencją UFO. Nie łatwy to temat dla nas ziemian. Zawsze największym wrogiem dla świata jest obawa przed nieznanym.

Kiedy już przybędzie do nas ta wielka fala potężnego światła nasza amnezja przestanie istnieć. W człowieku będzie budzić się nowa świadomość i zrozumienie prawd wszechświata.

W tym czasie reinkarnowało się na Ziemi wiele bilionów dusz ze wszystkich galaktyk. Dla każdej z nich to wielka szansa i wyzwanie - przekroczenie wielkich furtek i zjednoczenie ze Świadomością Chrystusa.

A Ziemia zmierza w El Dorado XXI wieku. Wchodzi w nowy rozdział życia w Złotym Wieku - w erze pokoju - tylko w Świetle.

Olga M.G.

sobota, 15 września 2012

Siedem Praw Duchowych

Na drodze Lakota, jesteśmy nauczani, że powinniśmy żyć zgodnie z siedmioma głównymi prawami duchowymi lub głównymi wartościami.

Pierwsze prawo to chodzić w ciszy i spokoju. Chodzić pokornie. Bądź delikatny ze wszystkim i wszystkimi na ziemi. Niektórzy ludzie lubią czuć się wielkimi i mieć kontrolę. Ale tak naprawdę nie mamy kontroli. Jesteśmy stworzeni mali i słabi, więc nasz Stwórca może napełnić nas mocą. Nie mamy niczego, jesteśmy niczym, nic nie możemy zrobić, bez daru życia.

Drugie prawo to, mieć szacunek do wszystkich stworzeń. Wszyscy jesteśmy stworzeni przez tego samego Boga, a ten sam Święty Duch mieszka w każdym z nas.Właśnie to co marnujemy lub wyrzucamy, może być najważniejszą rzeczą dla kogoś innego. I oczywiście szacunek musi zacząć się od siebie, szanując nasze ciała, umysły, emocje i uczucia.

Trzecie prawo to być pomocnym, lub szczodrym, które tak naprawdę są to te same rzeczy. Wszystko co mamy, nie jest tylko nasze, ale jest darem, by mogło być udostępnione za naszym pośrednictwem. Ktoś może mieć pieniądze, a inny nie. Ktoś może być silny, inny może być inteligentny a inny może być dobrym kucharzem. Wszystko co mamy, to jest to coś, czego wszyscy potrzebujemy.

Czwarte prawo, to być miłosiernym. Każdy ma swoją historię. Każdy ma swój ból i radość. A gdy widzimy kogoś, nie wiemy jaka jest jego historia, lub przyczyna sposobu jego działania. Nie możemy stać w pozycji sędziego.

Piątym prawem jest mieć dobre nastawienie. To może być najważniejszą wartością dla naszych dzieci, ponieważ sposób w jaki my działamy, to sposób w którym one będą działać. Więc nie możemy mieć dobrego nastawienia tylko wtedy, gdy życie toczy się zgodnie z naszym sposobem myślenia. Powinniśmy mieć dobre nastawienie, niezależnie od tego, co życie przynosi nam na naszej drodze.

Szóste prawo to być wyrozumiałym. Wszyscy zostaliśmy zrobieni źle. Wszyscy mamy powody do wściekłości i rozżalenia. Ale to tylko skraca nasze życie. To jak picie trucizny i mieć nadzieją, że ktoś inny z powodu tej trucizny umrze. Kiedy przebaczamy, stajemy się wolni. I musimy zacząć od przebaczenia sobie.

A siódmym prawem jest, aby się modlić i być wdzięcznym. Nasze życie jest obfite. Nie dlatego, że mamy to czego chcemy, ale po prostu dlatego, że mamy życie. Jeśli jesteśmy naprawdę wdzięczni, wtedy wszystkie inne prawa będą się układać.

MITAKUYE OYASIN!!!

1 Orzeł Mirko

niedziela, 2 września 2012

Historia Ayahuasca z perspektywy ludu Shipibo-Conibo.

Opowiem wam historię, kiedy Ayahuaska była człowiekiem. Pewnego dnia pewien mężczyzna wyszedł z domu i znalazł na drodze drzewo. Usiadł pod tym drzewem i zaczął śpiewać.

Spędził tak wiele czasu, śpiewając pod drzewem, jego dzieci już zaczęły się martwic i wyruszyły w jego poszukiwanie: "Ojciec, cały czas żyjesz bez jedzenia śpiewając tylko ”. „Wróć do domu z nami, "powiedziały. "Nie mogę przestać śpiewać" odparł.

Po pewnym czasie, gdy dzieci wróciły z jedzeniem. "Tato, już śpiewasz od wielu miesięcy. Co chcesz osiągnąć. " Mężczyzna zdenerwował się i krzyknął: "Weźcie to jedzenie." "Ten post (dietowanie) i tą piosenkę, robię to dla Was!" ... "Śpiewam z drzewem, aby nauczyło mnie leczyć, abym tak mógł podać wam Ayahuaskę gdy będziecie chorzy."

Czas mijał ... i kobieta zaczęła się martwić, więc poszła szukać męża, a po

przybyciu do drzewa, zobaczyła mężczyznę, który był bardzo mały i zgarbiony, a z jego korony wyrastała roślina Ayahuasca ku niebu. Skarciła go, "Popatrz, jak ty wyglądasz". Ale postanowiła mu towarzyszyć i usiadła obok niego.

Pewnego dnia jeden z jego wnuków szedł przez dżunglę.

Dziadek zamieniony w drzewo, zawołał go. Początkowo chłopiec był przerażony, ale szybko rozpoznał swojego dziadka, dziadek, pozostałym cichym głosem powiedział: "Wytnij kawałek mnie ... będziesz mógł nauczyć się śpiewać i leczyć ...... i pomożesz wszystkim tym, którzy jej potrzebują"

I chłopiec zaakceptował propozycję: "Będę pierwszym uzdrowicielem," powiedział.

Później, po jakimś czasie wszystkie wnuki przyszły odwiedzić dziadka, ale okazało się, że wszystko co znaleźli, to duża lianą wyrastającą z ziemi i zapleciona w drzewie i pod nogami, gdzie jego żona usiadła, wyrosła kolejna roślina, Chacruna. Wtedy wszystkie wnuki śpiewały piosenki dziadka i od tamtego czasu uzdrowiciele śpiewają, ponieważ człowiek śpiewając staje się lianą Ayahuasca.

1 Orzeł Mirko

czwartek, 23 sierpnia 2012

"DIETOWANIA" W MIASTO PUCALPA - PERU

Ostatnio stało się modne pisanie lub opowiadanie, o tym co niektórzy ludzie zakładają, co to jest rzeczywiście święta komunia z Ayahuasca. Wielu z nich dzięki wspaniałym książkom, filmom i pięknym opowieściom, ale zero doświadczenia. Wszystko to jest w porządku, w taki sposób nikogo nie krzywdzą fizycznie, ale ukształtują w ludziach taki punkt widzenia, który nie zgadza się z rzeczywistością, na miejscu pochodzenia: Amazonia.
Dlatego wiele osób podróżuje do miejsca źródła, a tam niestety spotykają się z tym, że tak nie jest i niestety każdy musi „zacząć” wszystko od nowa, aby poznać rzeczywistość i "naukę"("ciencia"), którą każdy "curandero" zdobył w codziennej praktyce i jest w stanie przekazać to każdej osobie, leczyć lub uczyć.
Ta "Nauka"("Ciencia"), jak nazywają uzdrowiciele, została zbudowana dzięki intymności z lasem, i jest częścią subtelnego związku z naturą. Ludzie z całej Amazonii ustanowili kod relacyjny z roślinami, rzekami, zwierzętami, gwiazdami, itp. W koncepcji Amazońskiej, człowiek jest zanurzony w świecie zaludnionym przez istoty, z którymi można mieć korzystną lub szkodliwą wymianę. Stara się nawiązać relację z tymi różnymi siłami natury , które sprzyjają zdrowiu, dobru wspólnoty, rozwoju społecznego grupy, ochronę przed niebezpieczeństwami ... w rezultacie: szczęście.
Każdy element bezpośredniej konkretnej rzeczywistości mieści także wymiary zazwyczaj niewidoczne, które w poszczególnych przypadkach lub za pomocą konkretnych metod mogą manifestować się lub być osiągnięte. Więc rośliny "matki" mogą manifestować się w snach. Leśne duchy przedstawiają się w postaci zwierząt, duchy są wywołane przez święte pieśni inkantacji lub Icaros... Ayahuasca, pnącze duszy, pozwala nam widzieć nawet zmarłych...W powietrzu, "urkututu" zapowiada wizytę ... "Tunchi” śmierć ... Rzeka jest światem zamieszkiwanym przez: Yacumamy, syreny, delfiny uwodzicielskie kobiety, kryształowe miasta ... W każdym razie człowiek lasu ustanowił bardzo złożoną mapę sił natury i sposobów ich oswajania.
Więc zdrowie to nie tylko dobry lub sprawny stan fizyczny, ale także harmonia z otoczeniem widzialnym i niewidzialnym. Techniki mocy mogą nie tylko uzdrowić chore ciało, ale również służą by poprawiać łowiectwo, rybołówstwo, produkcję rolniczą, „uzdrowić” działalność gospodarczą, osiągnąć szczęście, podróżować "pod ochroną" (z"arcanami"), ale też uwieść kobietę przez "pusangas" , zemścić się na wrogu przez praktyki magii czarów. Tą tradycję uznał ten region jako centrum zarówno szanowanej jak i obawianej wiedzy przodków.
Dawniej grupy etniczne wykorzystali swoją wiedzę o świecie roślin w codziennym życiu, od narodzin do śmierci. Wszyscy młodzi ludzie podlegali ścisłym "dietowaniom", które wzmacniały ich ciało i duszę. Przez Ayahuasca poznawali subtelne siły świata, pokonywali swoje lęki, stawali się dorosłymi. Z biegiem czasu, tą tradycję zaczyna się tracić i znikają stare "purgueros", którzy znają "palos"(drzewa) oraz sposoby ich przygotowania i przyjmowania. W Amazonii, nikt nie umiera przez ukąszenie węża, jeśli na czas trafi do "curandero". By stać się takim "curandero", każdy z nich musi wchodzić na długie okresy wgłąb dżungli, wypić wywary z silnych roślin, odizolowany, w leśnej dziupli , w samotności nie widząc nikogo, poza jego "mistrz curandero", jedząc tylko gotowane zielone banany (inguiri ) lub z ogniska, pokarmy bez soli, bez przypraw, bez cukru ... również ścisła wstrzemięźliwość seksualna: "dietowanie kobiety"!
Całe to cierpienie, by uczyć się od roślin mistrzowskich takich jak : bobinzana, chiriq sanango, quilluwiki, i wiele innych, poprzez sny i wizje, kiedy postrzeganie modyfikuje się na tyle , że zjawiają się duchy rośliny, wtedy zwierzęta zbliżają się tak blisko, że polowanie stanie się dziecinnie proste. Technika jest tak skuteczna, że nawet psa zmusi się do „dietowania”.
Tak więc mężczyzna albo kobieta z Amazonii nauczyli się "przygotowywać" porody, opiekować się ciążą, regulować zapłodnienie kobiet (yawar piripiri), „spawanie” kości (suelda consuelda), "naprawianie" przepukliny spowodowane ciężką pracą na polu ("kuracja okaleczonych jąder"), leczyć reumatyzm z powodu zimna i nadmiernego spożycia tłuszczu zwierzęcego, padaczki (gota coral) ... Odkryli naturalne kosmetyki, by mieć białe zęby i lśniące włosy ...
Korzystania z "dmuchania" dymu tytoniowego, cynamonu czy perfum do wyleczenia strachu u dzieci, kiedy straszy (cutipa) zwierzę lub silne drzewo... Wysysanie by usunąć czary, powodować wymioty by pozbyć sie "przygotowanego czaru" dostarczonego z pokarmem , masowanie by powróciła na miejsce "huihuano" (kość ogonowa) przekrzywiona u niemowląt, która powoduje biegunkę i wysoką temperaturę lub też w celu wyprostowania źle umiejscowionego płodu, środki przeczyszczające by eliminować "robaki" ... Nieskończona ilość, precyzyjnych praktyk, dziedziczonych zawsze z pokolenia na pokolenie i wzbogacana przez nauczycieli, którzy ośmielili się odważnie odkrywać tajemniczy i niewidzialny świat dżungli.
Jeden z opiekunów w Peru jest "uzdrowiciel huesero (ustawiacz kości)" Don Carlos,
który przechodził przez cały ten proces "uczenia się" i codziennych praktyk. Poza praktykami ze świętymi roślinami, takich jak Ayahuasca i poprzez "dietowania", rośliny dały mu „nauki huesero(ustawiacz kości)", który polega na wprowadzeniu każdej kości na właściwe miejsce w naszym ciele poprzez specjalny masaż . Podczas jego poprzednich pobytów w Polsce, byłem świadkiem, jak wielu ludzi ponownie zaczynało chodzić po jego zabiegach, ludzi którzy mieli ogromny ból spowodowany przez wypadki, nie mogli chodzić. Również jak
"naprawił" kości u dzieci i osób starszych.
Wspólnie będziemy opiekować się i przeprowadzać rytuały ze Świętą Rośliną na terenie Peru , miasto Pucallpa.

1 Orzeł Mirko

niedziela, 8 lipca 2012

OBJAWIENIE

Po ostatnim spotkaniu w lesie, wśród natury, wspólnym medytowaniu i połączeniu się z Wszechświatem, doszedłem do wniosku, ba, objawiło mi się , że żyjemy w takich czasach gdzie ponowne odkrywamy, że żyjemy w świecie głęboko tajemniczym, pełnym nagłych zbiegów okoliczności i spotkań, które wydają się predestynowane i zsynchronizowane.

A im bardziej budzimy się do Niego stwarzamy zupełnie nową koncepcję świata, redefiniując wszechświat jako energetyczny i święty. Będziemy odkrywać , że wszystko wokół nas, cała materia jest złożona z boskiej energi, którą zaczynamy widzieć i rozumieć. Z tej perspektywy widać, że ludzie zawsze czuli się niepewnie, odłączeni od tego świętego źródła, próbowali karmić się energią przez dominowanie siebie nawzajem i na niekorzyść ludzkości, konflikt ten jest przyczyną wszystkich ludzkich konfliktów.

Jedynym rozwiązaniem jest kultywowanie osobistego powrotu połączenia z tym co boskie, mistycznej transformacji, która wypełnia nas nieskończoną energią i miłością, aby rozwinąć naszą percepcję piękna i podnieść nas do świadomości naszego Wyższego Ja. W tej świadomości możemy wyzwolić się z naszego nawyku, do monitorowania i odkrywania konkretnej prawdy, misja którą przyszło nam podzielić się, aby pomóc ludzkości ewoluować do tego nowego poziomu rzeczywistości.

Przy realizacji tej misji możemy odkryć wewnętrzną intuicję, która pokazuje nam, gdzie iść i co zrobić. Jeśli dokonujemy tylko pozytywnych interpretacji, to doprowadzi to do zbiegu koincydencji, które będą otwierać drzwi, aby nasza misja objawiła się.

Kiedy wystarczająca ilość nas wejdzie w ten ewolucyjny przepływ, zawsze dając energię do Wyższego Ja wszystkich, których spotykamy, będziemy tworzyć nową kulturę, gdzie nasze ciała będą ewoluować do poziomów energetycznych i percepcji niewyobrażalnie wysokich.

W ten sposób bierzemy udział w długiej drodze ewolucji od Wielkiego Wybuchu do ostatecznego celu życia energetyzowania naszego ciała, z pokolenia na pokolenie, aż dostaniemy się do nieba, które każdy będzie mógł wreszcie zobaczyć.

Dlatego nie należy patrzeć umysłem, ale sercem, bo następne życie jest już wśród nas i czeka aby objawić się światu, wystarczy spojrzeć dogłębniej.

1 Orzeł Mirko

środa, 4 lipca 2012

ODRODZENIE SIĘ

Ostatnio bardzo dużo dzieje się w każdej sferze naszego życia. Każdy coś przeżywa, nastroje gwałtownie się zmieniają, od pełnego wzniesienia do chwili totalnej depresji. Także nasza Matka Ziemia przeżywa transformację, tak jak i Matka Natura czy Wszechświat.

Właśnie wczoraj w dniu Żółtego Planetarnego Wojownika, tak jak wcześniej opowiadałem, włączyłem do działania obie półkule mózgowe i przeszedłem na następny szczebel na drodze uszlachetniania i przemiany w moim życiu. Wyklarował się nowy kierunek współpracy pomiędzy mną a otoczeniem. Słuchałem także głosu intuicji. Odsunąłem każdą formę lęku i każdą wątpliwość. Powaga sytuacji nie zrobiła na mnie wrażenia.

Opowiadam o tym dlatego, że za waszym pozwoleniem chcę dzielić się z wami to co ja odczuwam i to co dzieje się w moim życiu w tych czasach zmian. Powtarzam, nie jestem jakąś wyjątkową osobą, czy oświeconym kimś, itd. Nie, jestem tylko zwykłem człowiekiem, jak każdy z nas i do tego "polak", który od ponad 30 lat pracuje nad sobą, wiele przeżyłem i wiele razy pokonywałem siebie. Kiedy spotykam się z ludźmi i rozmawiam z Nimi, zawsze powtarzam, że teraz już nie czas na teoretyzowanie, jest czas działania i odczuwania tego co zasialiśmy i pracowaliśmy przez cały ten czas. Tak, bo jak każdy wie, żyjemy w czasach zmian, kończy się Wielki Cykl, i powinniśmy być wdzięczni za to, że dano nam przeżyć takie ważne chwile w historii Wszechświata. Dla niektórych koniec ery, dla drugich koniec wielkiego cyklu a dla innych początek nowego życia. Każda kultura rdzenna, wie że są to czasy zmian. Wszyscy wiedzą, że następny Wielki Cykl, to cykl Ludzi o „Wyższej Świadomości”, by to się stało to musi nastąpić zmiana, by to powstało, to my musimy jakimś sposobem się zmienić, albo Matka Natura, czy TAITA INTI (Ojciec Słonce), czy MAMAPACHA (Matka Ziemia) „pomogą’ nam w tym. Bo każdy z nas jest jakby „zarodkiem” następnej generacji ludzi o wyższej świadomości.

Ogólnie w społeczeństwach cywilizowanych, wszyscy wiedzą o tym, każdy ma pełen umysł od tych wiadomości, w każdej rozmowie, każdy stara się opowiedzieć o ostatnich najnowszych książkach które to opisują, o filmach o opowiadaniach i jeszcze jeden chce przekonać drugiego do swojej racji, bo jego prawda jest prawdziwa. Każdy opowiada o najnowszych wydarzeniach w „życiu prywatnym” osobistym, czy ludzi z jego otoczenia. Każdy ma „prywatne życie” i tak jak jest określone to jest „prywatne”, jego, tylko że każdy zajmuje się innym a nie swoim „prywatnym życiem”. Smutne to, bo właśnie to czas na „odrodzenie się”, czas na wgłębienia się w SIEBIE, by znaleźć tą energią Boską tkwiąca w nas, bo to jest jedyna droga by zmienić świat, zmieniając SIEBIE. Kiedy odnajdziemy SIEBIE, to znaczy, że odnaleźliśmy tą Energią Boską i tym samym odnaleźliśmy w SOBIE BOGA. W momencie kiedy tego doświadczamy to doświadczamy JEDNOŚCI z każdą istotą żyjącą na Matce Ziemi i we Wszechświecie.

Nie wiem czy to przypadek czy tak miało być, nie jest to ważne, ale ktoś poprosił mnie o wstawienie zdjęcia obrazu który część malowałem palcami a część pędzlem.

Tytuł obrazu: „Renacer” (Odrodzić się). Ten obraz opisuje odrodzenie się każdego z nas, tu na przykładzie Temazcal (Szałas Potów). Człowiek odradza się z łona matki Ziemii, za pomocą oddechu naszych najstarszych sióstr i braci kamieni. W tym nowym przejściowym Świecie (szałas) działa te 7 energii (Czakry) ochraniając i wzmacniając nas, a na zewnątrz czeka na nas ten nowy świat, nazywany światem iluzji przez naukowców i inteligentnych ludzi, który jest „dotykalny” w społeczeństwach naturalnych.

Podczas szałasu, każdy człowiek przeżywa 4 etapy jego życia (4 strony Świata) i każdy ma swój etap, nie możemy porównywać się. W moim życiu nastąpił czas zbiorów, to się dzieje w każdej dziedzinie mojego życia. Projekt, który zacząłem prawie 13 lat temu, właśnie się skonkretyzował, inne sprawy wyjaśniły się i w ostatni weekend dzięki wspaniałej współpracy z Małgosią, Markiem i Sebastianem,

nakręcony został materiał na reportaż o mojej osobie. Cały materiał, został nakręcony w Tarasce (wieś koło Sulejowa) w domu u Krzyśka, któremu serdecznie dziękuję. Jest to miejsce gdzie prowadziliśmy co rok obrzędy ze Świętymi roślinami i okolice, gdzie kilka razy w roku prowadzę Temazkal (Szałas Potów).

Opisuje to wszystko, nie po to, by odróżnić czy chwalić się, tylko po to by każdy rozpoczął swoją wędrówkę DO SIEBIE, by odnalazł tą Boską Energię tętniącą w każdym sercu, by doświadczał tej zmiany w SOBIE i by wreszcie ODRODZIŁ SIĘ.

1 Orzeł Mirko